Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

Pracowity czerwiec

Tyle roboty przez ostatni miesiąc co się narobiło to już dawno nie pamiętam... Wszystko wyszło wyśmienicie a poniżej parę zdjęć z Konferencji Event Biznes, sporo pracy przy tym było :) Prace nad grą również poszły do przodu :) efekty mam nadzieję do zobaczenia wkrótce.
Z dyplomem też do przodu :) wreszcie czuje że mam to co chciałam na nim zrobić... szkice i cały plan opracowany, więc zabieram się do roboty, a w międzyczasie kończę pracę nad grą dla dzieci.

Konferencja Event Biznes I edycja (jak będę miała więcej zdjęć to na pewno wrzucę)






Wspomnienie z krótkiego wypoczynku... w Lipczynku...o morze też udało się zahaczyć w Mielnie :D







Gorących i słonecznych wakacji dla wszystkich !





poniedziałek, 17 marca 2014

Miłe zaskoczenia :D

Ostatnio dość jestem dość zajęta różnymi projektami, niestety nie dyplomem:/ na który nie mam czasu :(
Lubię to co robię i uwielbiam widzieć efekty swojej pracy na różnych płaszczyznach :D Dzisiaj znalazłam zdjęcie hostess do imprezy Asusa ubranych w coś co przygotowałam na wizualizacji :) szkoda tylko że ich stroje nie miały takiego połysku lateksowego jak na moim projekcie :/





A jakby ktoś miał ochotę przejechać się piętrusem po Warszawie to zapraszam :) do zapoznania się z poniższym rozkładem jazdy i trasy :) Nie miałam jeszcze sama czasu żeby z tego skorzystać ale jest czas do końca marca, obym się wyrobiła :)





piątek, 1 lutego 2013

Przygotowania i kombinowanie

Chillout. Śnieg topnieje, słońce się przedziera a ja nabrałam ochoty na kolejne rysowanie, ciągle szukam czegoś swojego, charakterystycznego dla mnie połączenia. Trudno znaleźć to swoje "coś"...na razie tylko w rysunku i malarstwie się udało. Ale mam myśl...trochę za sprawą profesorów, a trochę wynikające z moich zamiłowań podążam za kolorem i muszę podążać odważniej. 
Uwielbiam akwarele, cały czas mam swój zestaw 24 van gogh sprzed 10 lat...ciągle uzupełniane... farba ta jest na swój sposób magiczna i wymaga szybkich decyzji...ctrl-z tutaj nie ma :D, pracując na kompie ciężko się przyzwyczaić do tego.
Piórko i tusz, kolejni moi ulubieńcy, mnóstwo piórek i patyczków się przewinęło przez moje ręce. I tak dodając do tego kredki próbuję znaleźć odpowiednią formę, kompozycję, graficznie zaprojektować swój przekaz...
Po tylu latach tworzenia przeróżnych rzeczy staram się odchodzić od rzeczywistych form, ku uproszczeniom... zdeformować, znaleźć cechy charakterystyczne... Uwolnić się od ślicznych i słodkich postaci.


Poniżej dziwne próby piórkowo - komputerowe, zobaczymy co z tego wyjdzie.



Całkiem przypadkiem Herakles dostał krowich cycków :P

Mój wielki szkicownik dobiegł do końca...i czas się zaopatrzyć w nowy. Jednak nadal nie mogę znaleźć tego odpowiedniego. Papier w moim nie nadawał się do rysowania piórkiem, a akwarele też jakoś dziwnie wyglądały...poszukiwanie trwa, choć już wiele przeglądałam to w końcu trafię na ten najbardziej odpowiedni.
Tydzień wolnego od uczelni się rozpoczął, w robocie trochę wolnego i wyjazd !!!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Smacznie, pachnąco i pracowicie

Faworkowe szaleństwo!!! w końcu karnawał niby trwa...ale pewnie do tłustego czwartku będziemy mieć dosyć tych smakowitości.
Druga partia faworków z mąki orkiszowej, bez cukru tylko ksylitol, z przepisu z netu. Umilają mi prace nad kolejnymi ilustracjami, a że dzisiaj poniedziałek to warto go było smacznie rozpocząć :)
W przerwie na naukę i w robocie przygotowuję kilka ilustracji do wysłania na Salon Ilustratorów 2013. Mam nadzieję że zdążę się ogarnąć z nimi i wyślę przed upływem terminu zgłaszania...już parę takich okazji mi przeszło koło nosa. Nawet jakieś starocie udało się wygrzebać. Mam kilka pewniaków jak ilustracje do mojego Abecadła, wyślę oryginały :/ ale cóż, by wróciły całe i zdrowe.




Trzeba jeszcze poszperać, tyle tego tu mam, żeby się na coś już zdecydować, zapakować, pójść na pocztę i puścić paczkę do Poznania. I coś jeszcze na odstresowanie na koniec roboty :) piórko poszło w ruch...


wtorek, 15 stycznia 2013

Moje białe pomocnice

Moje małe pomocnice znowu mi towarzyszą. Skrzat zamontował im balkonik na parapecie. Miło jest tworzyć w ich obecności :) czasami pomysły się rodzą z samego patrzenia na to co one wyprawiają.
Wreszcie mają gdzie leżeć a ja mam też i miejsce żeby ogarnąć co się dzieje na moim miejscu pracy...ciągle powiększanym i rozbudowywanym. Niestety nie wiem jak to się dzieje, ale im większa powierzchnia tym miejsca ciągle brakuje :/....a wszystko co się na nim znajduje jest mi zawsze potrzebne :D nawet pies.

środa, 9 stycznia 2013

i'm bloggin, i'm bloggin, i'm bloggin...nareszcie

Wreszcie się udało, kusiło mnie od dawna żeby zacząć tworzyć własnego bloga. Witam wszystkich.
Mam nadzieję że systematycznie będę wrzucać swoje kolorowe wypociny i inne ciekawe rzeczy podpatrzone w sieci, czasem nie związane z samą ilustracją :) 
Na początku wrzucę pewnie jakieś starocie dla mnie ważne...wszystko małymi kroczkami. Byle do przodu ;)
Nowy Rok nowe wyzwania... Powyżej stara fotka jeszcze z czasów mieszkania we Wrocławiu i studiowania w Kazimierzu Dolnym na grafice, na UMCS:) twórczy okres.